Colour Strategy w Social Media. Jak związać fana z FanPage/Instagram? Poradnik praktyczny

Rozpoznawalność marki w social media zależy od bardzo wielu czynników. Jednym z najważniejszych — i jednocześnie stosunkowo prostym do zastosowania — jest stworzenie własnego brandingu w oparciu o spójną kolorystykę naszego fanpage’a lub Instagrama. W tym wpisie pokażę ci, jak przy użyciu bezpłatnych lub bardzo tanich narzędzi wykreować wizerunek poważnej firmy, która dba o to, jak wygląda w sieciach społecznościowych oraz zapada w pamięć użytkowników.

Colour Strategy – o co właściwie chodzi?

Kolory odgrywają w naszym życiu bardzo istotną rolę. Potrafią wpłynąć na to, jaki mamy nastrój, potrafią nas uspokoić lub wręcz przeciwnie – doprowadzić do furii. Kolory wykorzystuje się w leczeniu schorzeń psychicznych oraz terapii nałogów. Ten jakże ważny aspekt naszego życia bywa niemal ignorowany przez osoby, które prowadzą kampanie reklamowe, które są nastawione na budowanie świadomości marki w mediach społecznościowych. Nie jest to błąd – to czyste szaleństwo. Wyobraź sobie, że prowadzisz sklep z ubraniami i nie obchodzą cię kolory ubrań lub że prowadzisz kawiarnię i wystrój kolorystyczny nie ma dla ciebie znaczenia. Czy odważyłbyś się na takie działania? Oczywiście, że nie! Oczami nie tylko kupujemy, oczami przywiązujemy się także do marki lub produktu. Oczy klienta to ten kanał, którym dotrzesz do jego podświadomości i będziesz w stanie wytworzyć w jego umyśle swoiste „kotwice skojarzeniowe”. Aby było to jednak możliwe, musisz mieć własną „strategię kolorów”, którą wdrożysz w ramach komunikacji w social media.

Colour Strategy to, najogólniej rzecz ujmując, stworzenie własnego brangindu, który będzie użytkownikowi jednoznacznie kojarzył się z twoją i tylko twoja firmą. To przyzwyczajenie użytkownika do określonego bodźca. Przyzwyczajenie zaś jest tym odczuciem, które leży bardzo blisko poczucia bezpieczeństwa – jeśli coś znamy, nie boimy się tego.

Mit podstawowy: dobre dla wielkich firm

Najczęstszym powodem, dla którego firmy nie wrażają własnej strategii komunikacji poprzez kolory jest (oprócz braku wiedzy i lenistwa) przekonanie, że „to dobre dla wielkich marek”. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że „nie musisz być wielki, aby zacząć, ale musisz zacząć, aby stać się wielkim”. W przypadku Colour Strategy to powiedzenie sprawdza się jak nigdzie indziej. Stworzenie własnego brandingu kolorystycznego nie jest ani trudne, ani kosztowne (można to zrobić nawet za darmo). Ma jednak pewną wadę z punktu widzenia administratorów fanpage’a: jest bardzo czasochłonne (tzn. wymaga systematyczności), a nawet sprawia wrażenie nudnego. Tak, to prawda. Część (bardzo niewielka) użytkowników internetu uzna, że jesteś nudny, jeśli dopiero zaczynasz wprowadzać własną Colour Strategy. Dobra wiadomość jest jednak taka, że osoby, które tak uznają (i nie polubią twojego fanpage’a lub go „odlajkują”) najpewniej i tak nic by od ciebie nie kupiły. Z drugiej strony ci użytkownicy, którzy wytrwają z tobą w tym „pierwszym etapie” tworzenia strategii kolorów dla twojej firmy, najpewniej będą wiernymi klientami.

Colour Strategy – podstawy

Strategia komunikacji poprzez kolory to nic innego jak stworzenie własnego „Ja kolorystycznego”, a następnie przyzwyczajenie użytkownika do tej tożsamości. Najszybciej ideę Colour Strategy w social media zrozumiesz, jeśli przyjrzysz się fanpage’om firm, które ją wdrażają z sukcesami. Jeśli włączysz na Facebook fanpage’e takich firm jak np. Pepsi czy PolskiBus.com od razu zauważysz jeden element, który się wyróżnia: spójność kolorystyczną. Podobnie jeśli włączysz podgląd galerii zdjęć na tych fanpage’ach (zob. zdjęcie niżej). Spójność i jasny przekaz, który łatwo zapada w pamięć.

Zrzut ekranu 2016-06-29 o 09.40.17Zrzut ekranu 2016-06-29 o 09.39.53

Nie tylko kolory

Oczywiście nie jest tak, że nagle musisz na każdym zdjęciu czy grafice umieszczać wszystko w swoich firmowych barwach. Nie ma to nie tylko sensu, ale będzie miało komiczny efekt. Na początek przemyśl, co wrzucasz na firmowy fanpage. Skoro masz już zaplanowane posty na najbliższy tydzień (jeśli nie masz, to oznacza tylko tyle, że nie podchodzisz poważnie do swojej działalności  biznesowej w social media), przemyśl w jaki sposób można by je ujednolicić. Czasami wystarczy dodanie logo, czasami np. robienie zdjęć produktów czy grafik na mniej więcej identycznym tle, a czasami wstawienie zdjęcia w zwykłą ramkę i dodanie np. nazwy firmy w postaci anagramu czy inicjałów. Masz grafiki na cały dzień, a na każdej jest inny produkt? Żaden problem! Umieść na każdej grafice wspomnianą ramkę w określonym kolorze i już masz Colour Strategy. To proste i tanie, a bywa bardzo skuteczne. Przekaz powtórzony odpowiednią ilość razy zapada w pamięć. Zobaczmy to na przykładzie. Poniżej prezentuję jedno ze zdjęć z mojego wystąpienia w ramach Biznes Campu organizowanego przez Alternatywną Szkołę Biznesu i Rozwoju Osobowego (ASBIRO). Czy ramka dołożona przez Dominikę Zakrzewską z firmy frontDesign przeszkadza w odbiorze fotografii? Oczywiście, że nie! Czy ją ubogaca? Jak najbardziej. Czy powtórzona wiele razy zapadnie w pamięć? Bezdyskusyjnie! A wraz z zapamiętaną ramką, zapamiętana zostanie nazwa firmy!

11754505_10205793526770515_9008222652711630065_o

Tworzenie własnego brandingu kolorystycznego nie jest trudne, a efekty mierzone także w pieniądzach bywają fenomenalne.

Elementy zaawansowane Colour Strategy

Nie tylko kolorystyka jest ważna. Równie istotne są elementy, o których mniej się mówi, ale które mają daleko idące przełożenie na „przywiązanie” internauty do określonego np. fanpage’a oraz do „nauczenia” algorytmu Facebooka czy Instagrama tego, jak działa nasza firma. Poniżej kilka zasad, które warto równolegle z Colour Strategy wdrożyć.

  • Przyzwyczaj zarówno algorytm Facebooka, jak i swoich fanów do tego, że działasz w określonych godzinach. Idealne rozwiązanie to takie, gdzie wrzucasz na fanpage treści, np. grafiki z tekstem, w określonych godzinach. Z jednej strony przyzwyczaisz użytkownika do określonych treści o określonym czasie, a z drugiej nauczysz algorytmy Facebooka, jak działasz, co – jeśli treści będą interesujące – będzie miało przełożenie na większy ich zasięg.
  • Stwórz spójną i profesjonalną strategię kolorów i treści. Jeśli nie czujesz się dobrze w robieniu grafik, ramek czy działaniach na kolorach – zleć to komuś. Szablon nie jest drogi, a będziesz miał pewność, że nie skompromitujesz siebie i swojej firmy. 
  • Jeśli NIE WIESZ, jakie kolory do czego pasują oraz nie masz „wyczucia smaku”, zapytaj. Kiedy bolą Cię zęby, idziesz do dentysty, a gdy masz biegunkę to do gastrologa. Dlaczego kiedy potrzebujesz grafiki nie udasz się do specjalisty, lecz stosujesz szamanizm rysowania w paincie? Skoro się na czymś nie znasz to oddeleguj to za niewielką kwotę i miej to z głowy! 🙂 
  • Oprócz dobrej grafiki w Colour Strategy zadbaj o właściwy język. Po pierwsze treści muszą być spójne z grafiką. Podkreśl od czasu do czasu słownie kolor, którym się posługujesz. Zamiast napisać „Nowy smak batonika”, napisz (jeśli twoimi barwami jest pomarańczowy): „Nowy batonik słodki jak hiszpańskie pomarańcze”. Im bardziej zwiążesz semantykę z grafiką, tym lepiej. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. 

Mam nadzieję, że powyższy wpis będzie dla ciebie przydatny i (być może) zmieni nieco twoje podejście do tego, w jaki sposób twoja firma powinna istnieć w Social Media. Pamiętaj proszę, że nie mam monopolu na prawdę i nie wszystko, co napisałem może mieć przełożenie na twój indywidualny przypadek. Jeśli zachęciłem cię do nauki i lektury kolejnych wpisów na moim blogu, to tym większa dla mnie radość. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś, zapraszam do lektury poprzednich wpisów. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi wpisami, gdzie krok po kroku będę zdradzał tajemnice reklamy w social media, tworzenia grup docelowych, analizy danych i nie tylko, to polub fanpage bloga na Facebooku (o TUTAJ) lub zapisz się do newslettera (w prawym górnym rogu strony).

.

Staram się w miarę możliwości jasno przekazywać wiedzę, ale zdaję sobie sprawę, że nikt nie jest doskonały. Jeśli coś jest niejasne — po prostu zadaj pytanie w komentarzu. Postaram się na bieżąco odpowiadać.  Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, podziel się nim, korzystając z odpowiedniego przycisku na dole strony! 🙂 Dziękuję. 🙂

0

Komentarz

Skomentuj