Jak zbudować firmowy FanPage, aby dowiedzieć się wszystkiego o twoich klientach?

W poprzednim wpisie omówiłem możliwości, jakich dostarczają narzędzia analityczne dostarczane przez sam Facebook. Omówiliśmy, w jaki sposób możemy dowiedzieć się niemal wszystkiego o osobach, które są klientami twojego sklepu lub też są na twojej liście mailingowej. Omówiłem, w jaki sposób dzięki umiejętnej analizie danych z listy mailingowej dopracować reklamę na Facebooku oraz jak znaleźć idealnego klienta. W tym wpisie omówimy możliwości analizy klientów w oparciu o firmowy fanpage. Niestety — co trzeba bardzo wyraźnie podkreślić — jest to metoda znacznie mniej dokładna niż analiza w oparciu  o listę mailingową. Powody takiego stanu rzeczy są następujące:

  • Nie każdy fan jest naszym klientem (nawet potencjalnym). Część osób lajkuje stronę, aby zrobić ci przyjemność (rodzina, znajomi, współpracownicy). Oczywiście teoretycznie mogą oni być twoimi klientami, ale jest to mało prawdopodobne.
  • Część fanów, którzy cię obserwują, to twoja konkurencja.
  • Około 15% kont na Facebooku to konta fake’owe lub „martwe”. Co prawda serwis Facebook podejmuje próby (dość skuteczne) dezaktywowania takich kont, ale nie są to działania, w wyniku których uda się wyeliminować 100% kont nie przypisanych do konkretnej żywej osoby. A może sam posiadasz kilka kont w serwisie Facebook (łamiąc regulamin serwisu)?  Przemyśl tę kwestię.
  • Nawet jeśli fan twojego fanpage’a jest potencjalnie twoim klientem, to nie zawsze podaje on wszystkie dane. Niemal powszechnym jest, że ludzie nie zawsze  podają prawdziwe dane o sobie. Przykładem mogą być wszelkiego rodzaju „zabawne” określenia miejsca pracy np. „Szlachta nie pracuje” lub też podawanie bardzo ogólnikowych stwierdzeń np. „Własna działalność gospodarcza” bez wskazania branży.

Mimo tych wszystkich ograniczeń, jeśli poprawnie zbudujesz swój fanpage, z jednej strony części powyższych problemów unikniesz, a z drugiej będziesz miał i tak spore możliwości analizy.

Z tego wpisu dowiesz się:

  • Jak poprawnie zbudować społeczność fanów wokół własnej strony na Facebooku (fanpage).
  • Jak sprawdzać, kim są twoi fani oraz wyciągać wnioski donośnie „przeciętnego” fana naszej firmy.
  • Jak budować relacje z fanami, aby stali się twoimi klientami.

Jak budować fanpage, aby nie żałować i dodatkowo go zmonetyzować?

Obecnie niemal każda firma posiada fanpage na Facebooku. Osobnym pytaniem jest to, czy ma to sens — pisałem o tym, wskazując zagrożenia, w artykule pt. „Czy naprawdę musisz być wszędzie w social media” — znajdziesz go TUTAJ. Załóżmy jednak, że uznałeś, że fanpage może być dla twojej firmy przydatny. O tym, w jaki sposób założyć go prawidłowo od strony technicznej, pisałem w szczegółowej instrukcji krok po kroku, którą znajdziesz TUTAJ.

Założyłeś zatem prawidłowo fanpage i… pozornie sprawa jest prosta. Tysiące ludzi będą lajkować i z niecierpliwością wypatrywać będą twoich treści. Niestety zazwyczaj… jest zupełnie odwrotnie i nowy fanpage z określonej dziedziny nikogo nie obchodzi. Rozpoczynasz więc działania promocyjne, które mają na celu budowę społeczności. Niestety większość firm (zob. przykład pewnej partii politycznej, o której pisałem TUTAJ) stara się iść drogą na skróty, która polega na kupowaniu fanów, czy też na „wymienianiu się fanami” z innymi fanpage’ami. Taka metoda działania jest niestety obliczona na bardzo krótką metę. 

Jedyną sensowną drogą ku budowie społeczności jest dawanie jej wartości oraz informowanie o tym, że istniejesz w social media. Niestety nie jest to ani łatwe, ani szybkie. Istnieją oczywiście sposoby, aby bezpłatnie budować społeczność bardzo szybko, ale wymagają one nieco więcej kreatywności. Powstanie o tym osobny wpis na blogu. Poprzez dawanie wartości nie mam na myśli sytuacji, w której dajesz coś „fizycznego”. Wystarczy, że będziesz stosował się do następujących reguł:

  1. Zamieść na firmowej stronie internetowej w stopce maila (twojego i twoich pracowników!), na wizytówkach (wiesz, że mało kto to robi?!) oraz w innych materiałach promocyjno-reklamowych informację o Twoim fanpage’u. Co ważne fanpage musi mieć własną NAZWĘ. Spójrz na przykład poniżej. Mam fanpage mojej książki o tanim podróżowaniu: Biblia Taniego Latania. Nazwę fanpage’a można zapisać na dwa sposoby:
    .
    https://www.facebook.com/BibliaTaniegoLatania/
    .
    lub
    .
    https://www.facebook.com/2345365642465
    .
    Drobiazg? Spójrz na przykład wykorzystania nazwy strony w materiałach promocyjnych. Mój przyjaciel Maciej Dutko jest autorem książki: Targuj się. Zen negocjacji (swoją drogą polecam!). Aby skierować ruch do swojego tytułu, mógł oczywiście umieścić w materiałach reklamowych nazwę strony internetowej. Problem ze stroną jest jednak taki, że… klient, który będzie książką zachwycony (lub zawiedziony) wejdzie na stronę i może napisać autorowi e-mail (jeśli go znajdzie w dziale „kontakt”), co myśli o książce. A gdyby tak zrobić reklamę w takiej formie, jak na obrazku poniżej? Jedno kliknięcie na fanpage i zadowolony czytelnik po pierwsze chętnie wyrazi swoje zdanie, a po drugie (ważniejsze) z przyjemnością zarekomenduje fanpage (i de facto książkę) swoim znajomym, czy to udostępniając informację o fanpage’u, czy też zapraszając znajomych do polubienia strony. Nie byłoby to możliwe, jeśli ruch byłby kierowany np. do sklepu internetowego. Pamiętaj zaś, że każdy z nas ma od kilkuset do nawet kilku tysięcy znajomych. Kilku zadowolonych czytelników, którzy polubią fanpage (znajomi widzą komunikat: „Jan Kowalski lubi Targuj się. Zen negocjacji”) daje lepszy zasięg marketingowy niż setki złotych wydane na reklamę, nie mówiąc już o tym, że marketing szeptany jest znacznie bardziej skuteczny niż tradycyjna (nawet najlepiej wytargetowana) reklama. 
    Zrzut ekranu 2016-05-10 o 15.06.05
  2. Poinformuj na stronie internetowej/ w materiałach promocyjnych/ na wizytówkach, że Facebook jest równorzędnym z e-mailem czy telefonem kanałem komunikacji z twoją firmą! Podobnie traktuj inne social media (Twitter, Instagram itp. — o tym osobne wpisy). Co ważne skoro informujesz o tym klientów/kontrahentów/partnerów, to traktuj Facebook właśnie w ten sposób. Odpowiadaj na każdą wiadomość na Facebooku (najlepiej w czasie krótszym niż 10 minut, wówczas Twoja strona będzie dodatkowo promowana oraz wyróżniona przez Facebook zielonym znaczkiem, zob. grafika poniżej, gdzie to zaznaczono). Jeśli masz dużą firmę, a użytkownik widzi, że odpowiadasz na wiadomości w 4 minuty, to… zyskasz już na dzień dobry jego szacunek (a może nawet zaufanie)!Zrzut ekranu 2016-05-10 o 15.19.28.
  3. Odpowiadaj na posty twoich klientów/fanów na stronie internetowej i w żadnym wypadku nie usuwaj negatywnych komentarzy! Usunięcie komentarza jest równoznaczne z przyznaniem się do błędu, a jeśli trafisz na wyjątkowo krewkiego fana, to zrobi zrzut ekranu swojego postu, który usunąłeś i roześle twojej konkurencji, która z przyjemnością podpromuje to, jak bardzo niezadowoleni są twoi klienci.
  4. NIE REKLAMUJ w co drugim poście na twoim fanpage’u produktów. Zamiast tego staraj się wejść z użytkownikami w interakcje. Pytaj, co im się podoba, a co nie. Odpowiadaj na wszystkie komentarze oraz uwagi. Zawsze, ale to zawsze podziękuj za pozytywną opinię. Nawet jeśli ktoś napisze „Fajny fanpage”, odpisz po prostu „Dziękuję”.

Oczywiście powyższe wskazówki co do metod budowania świadomej i aktywnej społeczności skupionej wokół twojej strony na Facebooku to dopiero początek. W jednym z kolejnych wpisów omówię, jak przy użyciu dość prostych, aczkolwiek mało znanych technik, pozyskiwać tygodniowo setki zainteresowanych twoją marką fanów (social mouth marketing, remarketing świadomy i influencererski itp.). 

Mam fanpage polubiony przez realnych fanów. Jak sprawdzić, kim oni są?

Zrzut ekranu 2016-05-10 o 15.48.59Analiza fanów strony na Facebooku nie różni się niczym od analizy osób, które są na twojej liście mailingowej — opisałem to TUTAJ. Jest tylko jedna różnica: w menedżerze reklam źródłem do analizy nie jest lista mailingowa, lecz fani twojej strony. Rzuć okiem na powyższy zrzut ekranu, gdzie jako źródło zaznaczono „Fani strony Biblia Taniego Latania”. Co istotne ustawiamy, źródło nie w prawej górnej części ekranu „Grupa niestandardowych odbiorców”, lecz w polu „Połączeni użytkownicy”. Warto przyjrzeć się zwłaszcza działowi „Polubienia stron”. Wskaże on jednoznacznie,  jak dużą masz „konkurencję”, jeśli działasz w branży, która nie jest niszowa. Jeśli np. na 10 najbardziej popularnych stron poza twoim fanpage’em znajdują się tylko 3 fanpage’e konkurencji, to oznacza, że jest nieźle. Jeśli jednak znajdziesz wśród swoich fanów takie podgrupy, które lubią tylko twój fanpage z danej branży, to… czym prędzej rozłóż na elementy pierwsze taką grupę, sprawdź, co lubią, czego nie lubią, i nakieruj swoje działania marketingowe na osoby im podobne. Przykład: Wyobraź sobie, że masz sklep ze sprzętem dla miłośników kawy. Widzisz, że około 20% twoich fanów, nie lubi innego niż twój fanpage’y poświęconych kawie. Wyodrębnij w narzędziu analitycznym Facebooka tę grupę, następnie sprawdź, jakie są jej cechy i… nie pozostanie ci nic innego, jak nakierować reklamę na osoby podobne do tej grupy. Istnieje duża szansa, że znajdziesz swój błękitny ocean, niewykorzystaną i niezagospodarowaną niszę. 

Wnioski

Budowanie społeczności wokół własnego fanpage’a na Facebooku nie jest ani łatwe, ani nie da się tego zrobić w krótkim czasie. Warto jednak podjąć się wyścigu w tym maratonie. Dzięki temu, że nasi fani będą przyrastać stopniowo, będziemy mogli na bieżąco analizować grupę osób, które nas lubią. Poznamy ich preferencje zakupowe, zainteresowania, a nawet dowiedzieć się możemy co i gdzie jadają. Stąd już tylko krok do precyzyjnego targetowania reklamy.

.

Mam nadzieję, że powyższy wpis pokazał ci chociaż w niewielkim stopniu, jakie możliwości daje analiza danych, a następnie precyzyjne targetowanie reklamy. Jeśli zachęciłem cię do nauki i lektury kolejnych wpisów na moim blogu, to tym większa dla mnie radość. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś, zapraszam do lektury poprzednich wpisów. Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi wpisami, gdzie krok po kroku będę zdradzał tajemnice reklamy w social media, tworzenia grup docelowych, analizy danych i nie tylko, to polub fanpage bloga na Facebooku (o TUTAJ) lub zapisz się do newslettera (w prawym górnym rogu strony).

.

Staram się w miarę możliwości jasno przekazywać wiedzę, ale zdaję sobie sprawę, że nikt nie jest doskonały. Jeśli coś jest niejasne — po prostu zadaj pytanie w komentarzu. Postaram się na bieżąco odpowiadać.  Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, podziel się nim, korzystając z odpowiedniego przycisku na dole strony! 🙂 Dziękuję. 🙂

0

Komentarz

Skomentuj